Z namiotem w Azji Południowo-Wschodniej

Czy warto zabierać namiot do Azji Południowo-Wschodniej

Czy wyjeżdżając do Azji Południowo-Wschodniej warto zabierać ze sobą namiot? Przecież to region słynący z tanich noclegów, gdzie nie płaci się więcej niż kilka dolarów za noc. Do tego upał i wilgotność obniżają komfort takiego spania. Pytanie też gdzie szukać miejsca na namiot, jeśli nie posiada się własnego środka transportu takiego jak rower czy skuter.

 

Bez wątpienia namiot daje poczucie wolności i niezależności. Pozwala zatrzymać się bliżej natury, z dala od ludzi. To też idealne rozwiązanie dla osób szukających oszczędności. Nie jest to jednak szczyt wygody i jeśli nie byliście fanami takiego stylu podróżowania wcześniej, raczej na pewno nie polubicie go w Azji Południowo-Wschodniej.

 

Dla wielu osób zabieranie namiotu do Tajlandii czy Malezji to pewnego rodzaju przerost formy nad treścią. Te kierunki kojarzą się z bambusową chatką przy plaży a nie kempingiem. A szkoda, bo właśnie tam można znaleźć wiele świetnych miejscówek na rozbicie namiotu.

 

Tajlandia

Tajlandia ma nieźle rozwiniętą sieć parków narodowych – jest ich ponad 100. W górach, lesie deszczowym, na wyspach, nad morzem – do wyboru do koloru. Większość z nich posiada własne pole namiotowe. Warunki bywają różne, ale nie spotkaliśmy się z takimi, które by nie miały toalety czy bieżącej wody. Zazwyczaj jest też szansa na prysznic.

 

Nie zawsze są darmowe. Czasem oprócz drobnej opłaty za namiot (na przykład 30 bathów czyli trochę ponad 3 zł) trzeba też zapłacić za wstęp na teren parku. Skoro jednak zaplanowaliście wybrać się w tamte strony, na pewno i tak byście ten park odwiedzili. A tak macie szansę spędzić noc bliżej natury, oszczędzacie kasę (nawet jeżeli to niewielka kwota, w dłuższej podróży każda okazja by wydać mniej się liczy). I na dodatek najprawdopodobniej będziecie mieć cały kemping na wyłączność. Podobno w niektórych  parkach zdarza się widzieć więcej namiotów. My jednak zazwyczaj byliśmy sami.

 

Malezja

W Malezji wypróbowaliśmy natomiast nocowanie w namiocie na wyspach. Marzy Wam się nocleg tuż przy plaży, tak żeby ostatnią rzeczą, jaką usłyszycie przed snem, był szum morza? Namiot sprawdzi się idealnie! Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że to całkiem popularne rozwiązanie. Kempingi można znaleźć na wielu malezyjskich wyspach – na rajskich Perenthianach, popularnym Tioman, w Parku Narodowym na Penang.

 

My skorzystaliśmy z namiotu na Langkawi, gdzie rozbiliśmy się za drobną opłatą (10 ringitów czyli 10 zl) na terenie jednego motelu oraz na dzikiej plaży na naszej ulubionej wyspie Kapas. Tam też jest kilka pól namiotowych, ale akurat były dość zatłoczone i nas do siebie nie przekonały.

 

Jaki namiot wybrać

Oczywiście, nie każdy namiot nadaje się na podróż w tropiki. Przed wyjazdem warto spędzić i chwilę i poszukać odpowiedniego modelu, żeby potem nie przeklinać całego tego przedsięwzięcia. Idealny będzie namiot z osobnym tropikiem – nie jest w nim tak gorąco. Dwa wejścia zapewnią lepszą wentylację, co na pewno docenicie w tym klimacie.

 

Kolejny ważny czynnik to bez wątpienia waga. W końcu większy ciężar na plecach w upale doskwiera jeszcze bardziej. Warto też zwrócić uwagę na odporność na opady. Od połowy maja do końca września ryzyko ulewnych deszczy w takiej Tajlandii jest całkiem spore. Lepiej być na to przygotowanym. Dobrym wyborem jest model MSR Hubba Hubba NX. Sami go używamy i gorąco polecamy!

 

Chcesz się dowiedzieć więcej o Parkach Narodowych w Tajlandii? Zajrzyj tutaj:

Najstarszy las deszczowy na świecie? Park Narodowy Khao Sok

Objazd Parków Narodowych północnej Tajlandii

 

Post został przygotowany w  ramach współpracy z firmą

 

 

Post został przygotowany na laptopie marki

Brak komentarzy

Skomentuj