Co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

Gwatemala to kraj petarda. Dżungla, wulkany, dzikie zwierzęta, piękne górskie panoramy, dawne miasta Majów, kolorowe wioski i lokalne targi. Spędziliśmy tam trzy tygodnie pełne zachwytów i nie było miejsca, które by nas rozczarowało. Nie jest to może najłatwiejszy kraj do podróżowania – w niektórych regionach przemieszczanie się może zająć sporo czasu. Na szczęście, mając swój samochód mniej to odczuliśmy, choć trafiliśmy na dwa dni ogólnokrajowych protestów na drogach, które nieco opóźniły nasze tempo.

Według nas warto poświęcić na ten kraj przynajmniej dwa tygodnie, szczególnie jeśli planujecie zdobyć któryś z wulkanów. Zastanawiacie się, co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali? Skorzystajcie z naszej listy ulubionych miejsc i atrakcji.

Trekking na wulkan Acatenango

Zdecydowanie nasz numer jeden w Gwatemali, Ameryce Centralnej i jedna z najlepszych rzeczy, jakie zrobiliśmy w trakcie naszej podroży. Nawet jeśli nie jesteś fanem gorskich wędrówek, powinieneś się przełamać i wybrać na ten trekking. Acatenango ma niecałe 4000 m wysokości i znajduje się w bliskim sąsiedztwie szalejącego wulkanu Fuego. Gdzie indziej możesz sobie siedzieć przy ognisku i obserwować wulkaniczne erupcje? Trasa jest dość wymagająca, do tego czeka Cię mordercza pobudka o 4.30, żeby zdążyć na piękny spektakl wschodzącego słońca na samym szczycie. Gwarantujemy jednak, że zapamiętasz ten dzień do końca życia!

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

 

Bazą wypadową na ten trekking jest Antigua. Możesz wybrać się jedną z licznych agencji (jeśli już z niej korzystasz, najlepiej wybierz taką, która ma gotowe pole namiotowe na szczycie i nie musisz dźwigać ze sobą namiotu – np. Tropicana), a jeżeli masz własny sprzęt i liczysz się z budżetem, dojedź do niewielkiej wioski La Soledad, gdzie od razu znajdą Cię lokalni przewodnicy. O ile dobrze czujesz się w górach, spokojnie możesz wybrać się na tę trasę sam. Wtedy zapłacisz jedynie 50 quetzali za wstęp do parku.

Trekking na wulkan Tajumulco

Wulkan Tajumulco to najwyższy szczyt Gwatemali i całej Ameryki Centralnej – 4 220 m. n.p.m. Mimo tego nie jest oblegany przez turystów. Trasa nie jest specjalnie trudna, ale dość żmudna i w pewnym momencie wysokość zaczyna dawać w kość. Można spokojnie wejść i zejść jednego dnia, ale zdecydowanie lepiej zabrać namiot i spędzić noc przy szczycie. 200 metrów poniżej wierzchołka jest nawet prowizoryczne pole namiotowe, gdzie można się zatrzymać (niestety, sporo tam śmieci).

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

 

My rozstawiliśmy nasz namiot przy samej krawędzi krateru. Dzięki temu mogliśmy obejrzeć zarówno zachód ja i wschód słońca. W naszym przypadku szczególnie ten pierwszy był wyjątkowo spektakularny. Rano widoki nie zrobiły na nas już takiego wrażenie, a do tego dołączyła do nas spora grupa turystów (grupy ruszają z Quetzaltenango i organizowane są przez Quetzaltrekkers).

Całą relację z naszego wejścia przeczytasz TUTAJ

Tikal

Nawet jeśli ktoś niespecjalnie interesuje się historią, a ruiny Majów nie robią na nim specjalnego wrażenia, Tikal trzeba odwiedzić. Najlepiej wczesnym rankiem (otwierają o 6), kiedy jest jeszcze mgliście i wilgotno. Dzięki temu zdążysz przed tłumami i upałem. To prekolumbijskie miasto (a najprawdopodobniej stolica Imperium) idealnie pasuje do naszych wyobrażeń. Rozległe, pełne opuszczonych zakamarków, otoczone gęstą dżunglą. Prawie na pewno spotkasz tu ostronosy, usłyszysz niesamowite odgłosy wyjców, gdzieś w koronach drzew dostrzeżesz przeskakujące z gałęzi na gałąź małpy. Trzeba to zobaczyć na własne oczy!

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

 

Jezioro Atitlan

Czy Atitlan to rzeczywiście najpiękniejsze jezioro świata jak twierdzą niektórzy? Tak zawyrokował Aldous Huxley, autor książki „Nowy Wspaniały świat” i od tego czasu to najlepsza reklama tego miejsca.  Nie czujemy się raczej na siłach, żeby tę kwestię rozstrzygnąć. Na pewno łatwo się w tym miejscu zakochać i jest duże ryzyko, że jak już tam dojedziecie, to będziecie chcieli tam zostać na dłużej. Niesamowite wschody i zachody słońca, kolorowe wioski rozsiane na brzegu jeziora, a gdziekolwiek się nie spojrzy malownicze górskie szczyty i wulkany. Turystów przyjeżdża tu sporo, ale nad jeziorem znajdzie się miejsce dla każdego – nawet dla tych poszukujących ciszy i spokoju.

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

 

Bazą wypadową jest najmniej urokliwe Panajachel. Wystarczy jednak wsiąść w lokalną łódkę i przenieść się w inne miejsce. San Pedro to backpackerska mekka – tam można znaleźć najtańsze noclegi, mnóstwo knajpek z widokami na jezioro i hamakami. Popularne jest również Santiago Atitlan, gdzie można odwiedzić majańskiego boga Maximona i odwiedzić barwny targ. Bardziej spokojne jest mniejsze San Juan lub hippisowskie San Marcos. Wiele fajnych miejsc można znaleźć też pomiędzy Santa Cruz i Jaibalito. Wszystkim podróżującym z namiotem (lub śpiącym w samochodzie) polecamy chyba jeden z najbardziej malowniczych kempingów na świecie Pasaj Cap. Tylko uczciwie ostrzegamy, że nie chce się stamtąd wyjeżdżać.

 

Semuc Champey

Semuc Champey to piękne turkusowe kaskady ukryte w dżungli. Największe wrażenie robią z góry, dlatego warto zacząć od krótkiego trekkingu do punktu widokowego. Potem nie ma nic lepszego niż orzeźwiająca kąpiel! To taki prawdziwy plac zabaw – można tu wskakiwać do wodnych basenów i ześlizgiwać się z naturalnych zjeżdżalni.

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

 

Targ w Chichicastenango

Chichicastenango nie jest może najpiękniejszym miasteczkiem świata, ale dwa razy tygodniu w czwartek i niedzielę jego uliczki zamieniają się w barwne targowisko. Można tu znaleźć tradycyjne wyroby, pamiątki i piękne ubrania. Miejsce jest bardzo turystyczne – obowiązkowy punkt wielu wycieczek, ale i tak ma spor uroku. Warto też zajrzeć do zadaszonej sali gimnastycznej, gdzie rozkładają się stargany z warzywami i owocami, za to turystów jest tam znacznie mniej.

 

 

Yaxha

Zdecydowanie mniej znana strefa archeologiczna. Można tu się plątać w samotności wśród porośniętych gęstą roślinnością ruin, wsłuchiwać się w niesamowite wołania wyjców i podziwiać piękny zachód słońca nad jeziorem. Rano wystarczy zadrzeć wysoko głowę i można wypatrzeć całe rodziny małp pomiędzy gałęziami. Nie jest to miejsce tak imponujące jak Tikal, ale zdecydowanie warto je odwiedzić. A do tego w cenie wstępu (80 quetzali czyli trochę ponad 10 USD) można zostać na noc na sympatycznym polu namiotowym na brzegu jeziora, 5 minut od dawnego miasta.

 

Remate i jezioro Peten Itza

Po drodze do Tikal warto zatrzymać się w sennym miasteczku Remate (nie jest tak popularne jak Flores) i spędzić noc na brzegu malowniczego jeziora Peten Itza. Nie jest może tak spektakularne jak Atitlan, ale jego spokojna tafla zachęca do kąpieli, a zachód słońca prezentuje się zjawiskowo. To też świetne miejsce z logistycznego punktu widzenia – łatwo stąd dotrzeć rano na otwarcie bram w Tikal (6 rano).

 

 

Antigua

Należymy do tej nielicznej chyba grupy osób (wnioskując po wszystkich zachwytach w internecie), których Antigua na kolana nie powaliła. Owszem, podobały nam się bardzo brukowane uliczki i kolonialna zabudowa, zrujnowane, gotyckie kościoły w samym środku miasta, rewelacyjny punkt widokowy na Cerro Santa Cruz i oczywiście niesamowite otoczenie trzech wulkanów. Antigua jest wyjątkowo fotogeniczna. Zdjęcie z Łukiem Świętej Katarzyny jest chyba jedną z wizytówek Gwatemali. Z drugiej jednak strony mamy wrażenie, że to miasto trochę za bardzo podporządkowane turystyce. Za dobrze zorganizowane, wygładzone. Wszędzie wyszukane restauracje, sklepy z organicznym jedzeniem, rękodziełem. I oczywiście tłumy turystów. Najbardziej z tego miasta podobał nam się taras i wielki ogród z widokiem na wulkan Agua naszej miejscówki na Airbnb.

co warto zrobić i zobaczyć w Gwatemali

 

Flores – miasto na wyspie

Flores to miasto leżące nad jeziorem Peten Itza. Jego najstarsza i najbardziej urokliwa część mieści się na niewielkiej wyspie połączonej z lądem krotką groblą. To właśnie tam warto się zatrzymać. Zabudowa jest tu bardzo gęsta – niskie, kolorowe budynki piętrzą się przy wąskich uliczkach. Plaza Central mieści się dość nietypowo na niewysokim wzgórzu. To idealne miejsce na obserwowanie zachodzącego słońca. A amatorzy koszykówki znajdą tu chyba najbardziej malownicze boisko na świecie. Wieczorem na brzegu jeziora rozkładają się garkuchnie, gdzie panie przygotowują pyszne i tanie przysmaki.

 

 

Quetzaltenango

Quetzaltenango, znane też jako Xela, jest po stolicy drugim największym miastem Gwatemali. Na pierwszy rzut oka może wydawać się nieciekawe i nawet brzydkie. Daleko mu do kolonialnej i pełnej fotogenicznych zakątków Antiguy. Mimo tego my polubiliśmy je o wiele bardziej. Turystów jest tu znacznie mniej, dzięki czemu można lepiej poczuć klimat miasta. Włóczyliśmy się jego uliczkami, zaglądając na kolorowe targi i podglądając życie mieszkańców. Najładniejszym miejscem jest główny plac miasta Plaza Central, szczególnie wieczorem, kiedy ocieplają go światła latarni. Tu też można znaleźć spore skupisko klimatycznych kawiarenek z pyszną kawą (polecamy Cafe Armonia!). Jednak tym co nam się najbardziej spodobało był… cmentarz. Ogromny, malowniczo otoczony górami i wulkanami sprawia wręcz wrażenie miasta w mieście. Spędziliśmy tam chyba 2 godziny, błądząc różnymi alejkami i napawając się ciszą i spokojem tego miejsca tak odległego od wielkomiejskiego zgiełku.

 

Będąc w Quetzaltenango, koniecznie trzeba zajrzeć do jednej z piekarni sieci Xelapan. Można kupić tam świetne pieczywo (rzadkość w Ameryce Środkowej) i rewelacyjny chlebek bananowy, który do dziś śni nam się po nocach!

Planujesz podróż po Ameryce Centralnej? Zobacz, jakie miejsca warto odwiedzić w Salwadorze:

Co zobaczyć w Salwadorze

 

Post został przygotowany na laptopie marki

 

 

Brak komentarzy

Skomentuj